
Zaloguj sięnie masz konta? Zarejestruj się
Nowość!!! - Multiupload zdjęć - wrzuć kilkadziesiąt zdjęć za jednym razem!
Nigdy nie byłam specjalnie systematyczna w pamiętnikach, no - poza podstawówką, gdy z pasją skrupulatnie odnotowywałam skład spożytych posiłków. Ale przysiądę czasem do klawiatury, by oddać postępy, bądź ich brak, w przygotowywaniu podróży na Bliski Wschód i do Pakistanu.
Obecnie rezyduję w rodzinnej miejscowości, wymaglowana 3-tygodniową uczelnianą maligną i tygodniowym rajdem za wizami. Jak na razie - mam 2, do Libanu i Syrii.
Wiza do Syrii wielokrotnego wjazdu kosztowała 40 euro i czeka się na nią maksymalnie 3 dni.
Natomiast do Libanu [wymagana rezerwacja hotelowa] jest to 35 dolarów. Były szanse, że mogła być wyrobiona tego samego dnia, ale że budzik w telefonie komórkowym marki X zamarzył sobie, by tamtego dnia nie zadzwonić, nie zdążyłam stawić się od rana i rozmowę z konsulem miałam dzień później. Przypuszczam, że rozmowa ta nie jest obowiązkowa dla każdego ubiegającego się o wizę. Ale z racji płci uprzedzono mnie, że wymagana jest weryfikacja celu podróży, czy przypadkiem nie jadę się prostytuować.
Złożyłam też wnioski o wizy do Iranu, Pakistanu i Kataru.
Opłata za wizę do Iranu wynosi 240 złotych płatne na konto po otrzymaniu zgody, jest wyłącznie jednokrotnego wjazdu, co, przyznaję, kłóci mi się z planami tranzytu z Pakistanu i Omanu przez Iran, ale to jest do obmyślenia.
Wiza do Pakistanu jednokrotnego wjazdu to koszt 159 złotych, płatne od razu, wymagana rezerwacja hotelowa.
Wiza do Kataru kosztuje 55 euro, wariant 1 i wielokrotnego wjazdu według pracowników świeżo utworzonej w Warszawie ambasady kosztują po tyle samo. Warto nadmienić, że w tej placówce spotkałam się ze szczególną życzliwością. Rezerwacja hostelu również jest obowiązkowa, otrzymałam właśnie potwierdzenie od pracowników hostelu, więc po odesłaniu tej informacji do ambasady mogę odkreślić kolejną rzecz.
Niektórych wiz nie zorganizuję osobiście w kraju, jak to jest np. w przypadku Bahrajnu czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam wymagane jest skontaktowanie się z hotelami [co najmniej 4-gwiazdkowymi w przypadku Bahrajnu - jak twierdzi pracownik ambasady w Berlinie] bądź agencjami turystycznymi, by one złożyły wnioski w naszym imieniu na miejscu. Zajmowałam się tym przez ostatni tydzień i przyjrzę się temu bliżej po porządnej 14-godzinnej drzemce okraszonej, że się tak precyzyjnie wyrażę, wypasionym śniadaniem.
Z kolei jako obywatel Polski mogę zdobyć na granicy wizy do Turcji [15 dolarów bądź 10 euro, zależy, co się komu bardziej kalkuluje;)], Jordanii [16,5 euro] i Omanu [1 wjazd - 6 OMR, wielokrotnego - 10 OMR / 1 rial omański - 5.51 PLN; pracownik ambasady Kataru twierdził, że przyznana wiza do Kataru właśnie jest jednoznaczna z udzieleniem zgody na wjazd do Omanu, choć wizę do Omanu można również bez większych problemów - podobno - uzyskać na granicy].
Nie potrzebuję wizy do Zachodniego Brzegu. A do Strefy Gazy prawdopodobnie i tak mnie nie wpuszczą przez izraelski punkt graniczny, a do Egiptu się nie wybieram. Szkoda by było, bo Izrael sam w sobie ma coś magnetyzującego i z pewnością jest w nim co poznawać.
W międzyczasie dopinam kolejne kwestie, wykonuję telefony ;), nieśmiało konstruuję wstępny rys podróży i relaksuję się – w końcu to wakacje, nie maraton spotkań biznesowych. A poza tym, a może przede wszystkim – jestem na bieżąco z sytuacją polityczno – społeczną.
Tagi: Turcja, syria, Jordania, liban, palestyna, zachodnia, brzeg, strefa, gazy, Iran, pakistan, oman, zjednoczone, emiraty, arabskie, bahrajn, katar
Witaj
ja z prosba o pomoc w znalezieniu taniego hotelu do sponsorowania wizy Katarskiej. Bede tylko 12 godz przelotem wiec nawet nie bede korzystał z noclegu, warunki hotelowe nie maja wiec znaczenia tylko cena. jezeli możesz cos doradzic to bede zobowiazany
pozdrawiam i zycze miłych wyjazdów
grzesiek