
Zaloguj sięnie masz konta? Zarejestruj się
Nowość!!! - Multiupload zdjęć - wrzuć kilkadziesiąt zdjęć za jednym razem!
Ze wszystkich miejsc najtrudniej mi powrocic wspomnieniami do Quetty. Miasto nie jest tak brudne, mimo, ze kolorowe, nie tak buchajace barwami jak Lahore, ktorego kolorystyka jest mimo wszystko przetarta i przesiaknieta potem, tluszczem i kurzem. Ludzie mowia o sobie, ze sa zli, a sama Quetta niebezpieczna. Na pytanie, dlaczego ludzie tak natarczywie mi sie przygladaja, co ma miejsce i w innych lokalizacjach Pakistanu, uslyszalam, ze niewielu tu przyjezdnych [co jest prawda, przez 2.5 dnia dopatrzylam sie 3 podroznikow], ale i ze dopatruja sie u mnie podejrzanych afiliacji i podawania falszywej przyczyny pobytu w kraju.
W malignie wstalam dosc pozno, niezgrabnie sie pozbieralam i wyszlam na miasto. Postanowilam wymienic riale na rupie, bank nie jest najlepszym miejscem, wiec udalam sie w kierunku moneychangers, rozlokowanych zwykle na bazarach [polecam mapy Lonely Planet w przewodniku]. Po drodze napotkalam Naseema, podobno studenta stosunkow miedzynarodowych, ktory wladal bardzo dobrym angielskim z silnym pakistanskim [wlasciwie bardziej charakterystycznie indyjskim] akcentem. Postanowil oprowadzic mnie po centrum. Wpierw wymienilismy pieniadze po kursie identycznym z www.coinmill.com - 77 rupii za 10000 IR. Radze miec przy sobie kogos, kto przyjrzy sie, czy pieniadze nie sa falszywe. Nastepnie zaprowadzil mnie do kafejki internetowej za 15 rupii, gdzie pobierana byla dodatkowa oplata za.. uzywanie portu USB. Ja czytalam najswiezsze ploteczki, a on czekal na mnie w pobliskiej jadlodajni. Poszukiwalismy kolejno ubrania, w ktorym wtopilabym sie w tlum. Wiele kobiet zleca uszycie krawcom, inne szyja same, mozna tez dostac gotowe komplety spodni, tuniki i chusty. Wypatrzylam taki wlasnie zestaw, faktycznie mi sie spodobal i targujac sie nieco o poobrywane cekiny zaplacilam i tak bardzo wysoka cene - 1000 rupii. Przebralam sie w fatalaszki i powrocilismy na ulice. Co ciekawe, teraz miejscowi przygladali mi sie jeszcze natarczywiej, a ja sama czulam sie jakos zbyt wdziecznie, kobieco i malo bezpiecznie jak na te wyprawe. Postanowilam zwrocic zakup nastepnego dnia. Polozylam sie spac ok. 17 po poludniu wylaczajac wentylator, by wypocic z siebie wirusa, bo polskie leki na przeziebienie nie dzialaly.
Zobacz to miejsce