
Zaloguj sięnie masz konta? Zarejestruj się
Nowość!!! - Multiupload zdjęć - wrzuć kilkadziesiąt zdjęć za jednym razem!
Odwiedzilam dzis Meczet Sülemaniye Camii, bar z wyrobami z octu i sfermentowanych winogron Vefa Bozacisi, minelam rowniez akwedukt Bozdoian Kemeri. Na czystych plytach DVD utargowalam kilka lir. Sprzedawcy czestujacy herbata robia sie coraz bardziej natarczywi. Wzielam rozklad z cennikem promow kursujacych po Bosforze i Morzu Marmara.
Spotkalam sie z podstarzalym barmanem i jego przyjacielem, czesto podczas rozmowy powracajacym do wspomnien z lat swojej swietnosci. Podal mi adresy i nazwiska, zapewniajac, ze sa to dobrzy mezczyzni, majacy rodzine, wyedukowani. W ostatnim momencie machnal reka na jednego czlowieka z listy, ktory, jak powiedzial, nie ma kobiety i jest nieracjonalny. Wiec dla mojego dobra i bezpieczenstwa go odrzucil. Chwile porozmawialam przez telefon znajomego z jednym z listy. Mam te dane i zastanawiam sie wlasnie, przez co je nastepnie przepuscic.
Powrocilam na Wielki Bazar. Elvis sie obrazil, ze nie przyszlam do kafejki jego ojca, a on mnie oczekiwal.
W poszukiwaniu çarşaf, czyli ubrania zakrywajacego wlasciwie cale cialo kobiety, wyslano mnie do dzielnicy Fatih, ktora jest w sklepy z takowym asortymentem bogata. W sklepie przy glownej ulicy kosztuje ona ok. 70 lir. Poradzono mi udac sie na polnoc do dzielnicy Çarşamba, gdzie w pierwszym z brzegu sklepie z 65 lir zeszlam na 40. Ostatecznie jednak zdecydowalam sie na czarna burke na guziki dluga do ziemi, kasztanowy wiazany czepiec na wlosy z materialu oraz czarna chuste. Zaplacilam 30 lir. Hijab ufundowala mi muzulmanka, znajoma sprzedawcy. Po wypiciu tradycyjnej herbaty zaprosila mnie do siebie do domu, by wspolnie czytac Koran po angielsku. Po skroni splynela mi kropla potu, po czym pieknie dziekujac za prezent z szerokim usmiechem predko rozstalam sie z zebranymi.